środa, 4 stycznia 2012

18 lat +VAT = facet z domiarem czyli 40-latek

18 lat +VAT = facet z domiarem czyli 40-latek

Autorem artykułu jest Marian Marwen



Być może zabrzmi to niewiarygodnie, bo to przecież tak niedawno ale gdy ja miałem 10 lat to telewizor był jeszcze luksusem. Dziś jest telewizja cyfrowa, komputery, Internet i produkty cyfrowe niemal w każdym domu. Jak wykorzystać z tego tylko to co dobre?


40 lat
Czyż to nie piękny wiek?
Gdy się obejrzysz wstecz to jest już, co wspominać i co przemyśleć.
A gdy popatrzysz w przód ,to można coś jeszcze w życiu zaplanować i osiągnąć
Zacznijmy chronologicznie od źródła na ile pamięć pozwoli.
Najstarszy obraz, jaki udało mi się wygrzebać w pamięci to okres przedszkolny i zabawy z kolegami z sąsiedztwa. Pomysłów było, co niemiara, ale głównym zadaniem na wieczór było wymyślenie sposobu jak by się tu wkręcić do sąsiada na dobranockę, bo telewizor był jeszcze luksusem. Być może zabrzmiało to niewiarygodnie bo to przecież tak nie dawno, ale tak naprawdę było.
Wtenczas tego nie rozumiałem, ale teraz wiem, że nawet najdrobniejsza rzecz,
ale przychodząca z trudem może dać wiele satysfakcji.
Bajki były co wieczór ,ale trzeba było parę dni odczekać bo nie wypadało się zbyt często narzucać, więc radość następnym razem też była wielka. Po 10-cio minutowym maratonie telewizyjnym było „Radio dzieciom” słuchowisko radiowe {radio już miałem szczęście posiadać} i z perspektywy czasu wydaje mi się że z tego czerpałem więcej korzyści.
Po pierwsze mogłem słuchać codziennie, a po drugie towarzyszyła mi w tym moja wyobraźnia.
Wielką zaletą było to że wszyscy słuchali tego samego, ale każdy słyszał co innego, tego co stworzyła jego wyobraźnia.
Nie jestem pedagogiem ani psychologiem, ale wydaje mi się że, odpowiednio kształtowana wyobraźnia ma bardzo duże znaczenie w wychowaniu dzieci i młodzieży.
Minęło parę lat, siedzę sobie w fotelu z pilotem w ręku, zmieniam co chwilę kanały w poszukiwaniu czegoś ciekawego i wydaje mi się, że kiedyś te dwa 10-cio minutowe seanse na tydzień dawały mi więcej przyjemności niż dzisiaj 30 kanałów telewizyjnych.
Nie można iść pod prąd, cywilizacja idzie do przodu więc i my też musimy.
Cóż jednak zrobić gdy ta cywilizacja kształtuje wyobraźnię naszych dzieci inaczej niż byśmy tego chcieli.
Gdybyśmy przyjęli skalę wartości z przed kilkunastu lat to okazałoby się że większość bajek i gier komputerowych zawiera treści i sceny, które powinny być ocenzurowane a nasze dzieci poświęcają tej rozrywce zdecydowanie za dużo czasu.
Cóż więc zrobić zakazać?
Taka decyzja dopiero wywołałaby lawinę komentarzy i epitetów {niekoniecznie przychylnych} a po drugie sami też niekiedy z takiej rozrywki korzystamy więc wyszło by na to że jak „Kali bić to dobrze ale jak Kaliego bić to źle”
Moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie tej sytuacji znajduje się w książce kucharskiej gdzie staropolski żurek , smalec z cebula i wiele innych tradycyjnych dań serwują równocześnie z nowymi pomysłami współczesnych mistrzów patelni.
Można tak samo wynalazki i dobrodziejstwa cywilizacji uzbroić w odpowiednie narzędzia, które pomogą w wychowaniu naszych dzieci i naszej młodzieży.
Niech odtwarzacze mp3 naszych pociech chociaż przez chwilę odpoczną od gorącej muzyki a przeniosą ich w świat bajek i baśni do którego my kiedyś z radością zaglądaliśmy.
http://e-mol.nextore.pl/ksiazki_audio/dla_dzieci_i_mlodziezy_c1047.xml
Niech nasze dzieci dowiedzą się ze oprócz wojowników którzy mają po 5 żyć i samochodów które po rozbiciu same się naprawiają są też inne bajkowe postacie.
Na pewno będzie to ciekawe urozmaicenie dla naszych dzieci a czasami też dla nas, bo zamiast „poczytaj mi mamo” może być „ posłuchaj zemną mamo.”
Są też ciekawe pomoce naukowe, które naukę mogą uczynić łatwą i przyjemną a przez to zajmującą mniej czasu jak np. kursy językowe audio które pomogą szybko opanować język a nawet zaskoczyć nową wiedzą swojego wykładowcę.
http://e-mol.nextore.pl/ksiazki_audio/jezyki_obce_c1050.xml?_
Dla mnie największą pomocą w nauce było urozmaicenie i metoda małych kroczków. Uczyłem się więc często ,ale krotko i szukałem innych źródeł przez co unikałem nudy i zmęczenia.
Młodzież ma milion zajęć, wiele bardzo ważnych spraw i często się zdarza że nauka jest dopiero „za pięć dwunasta” i co tu robić ? Jest i tu wyjście awaryjne, zamiast siedzieć po nocach i czytać zadaną lekturę znowu można wykorzystać dyżurny odtwarzacz mp3 i tej lektury posłuchać w wersji audio. Wykorzystując każdą wolną chwilę dojazd do szkoły czy spacer po parku można nadrobić zaległości. http://e-.nextore.pl/ksiazki_audio/lektury_i_opracowania _c1046.xml
Dla nas starszych i tych jeszcze starszych też się znajdzie kilka ciekawych pozycji wydawniczych. Podobno człowiek uczy się przez całe życie a nieużywane komórki obumierają utrzymujmy więc nasz mózg w dobrej kondycji a na pewno uda nam się dołożyć swoje „trzy grosze” w rozwój cywilizacji.
Produkty cyfrowe i komputery stają się podstawowym narzędziem w pracy w szkole w domu z których korzystamy codziennie, pamiętajmy jednak ,że nawet najdoskonalsze narzędzie używane niewłaściwie czasami może wyrządzić szkodę. .Przestrzegajmy więc zasad bhp i wykorzystujmy zalety cyfrowych produktów ,których jest bardzo wiele.
Teraz możesz zgromadzić pokaźną bibliotekę i pomieścisz ją w jednej szufladzie swojego biurka lub na dysku swojego komputera. Odłóż więc pilot od telewizora i poczytaj lub posłuchaj tego czego kiedyś nie zdążyłeś i tego co Cię obecnie interesuje

http://e-mol.nextore.pl Miłej lektury

Pamiętaj i powtarzaj wszystkim.

Umiesz liczyć licz na siebie.
Chcesz inwestować, zainwestuj najpierw w siebie .
Żaden kryzys finansowy nie odbierze Ci zysków
jakie generuje własna wiedza
C D N


---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zarabianie na linkach

Zarabianie na linkach

Autorem artykułu jest Mariusz Pelczarski



Dowiedz się jak zarabiać na swojej stronie internetowej lub blogu poprzez sprzedaż linków tekstowych.
Jeśli masz własną stronę internetową czy bloga, z pewnością chciałbyś na niej zarobić. Dobrym pomysłem może okazać się zarabianie na sprzedaży linków tekstowych. Jeśli Twoja strona posiada wysoki Page Rank (PR), z pewnością znajdziesz klientów, którzy będą chcieli się na niej reklamować. Z drugiej strony niski PR nie oznacza, że nie znajdziesz reklamodawców, jednak większy PR przekłada się zazwyczaj na większe dochody.

Linki możemy sprzedawać na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest sprzedaż aktywna np. poprzez wystawianie ofert sprzedaży linków na aukcjach internetowych. W takim przypadku sam ustalasz cenę, obsługujesz klientów, zamieszczasz link i wszystkimi innymi aspektami sprzedaży zajmujesz się sam. To Ty decydujesz czy strona się nadaje, aby sprzedawać na niej linki czy nie. Co najwyżej nikt nie kupi na takiej stronie linka.

Drugim sposobem sprzedaży linków jest sprzedaż pasywna, np. poprzez specjalne serwisy pośredniczące w sprzedaży linków jak np. LinkLift. Największą zaletą takiego rozwiązania jest to, że jedyne co musimy zrobić to dodać naszą stronę do systemu, poczekać na jej akceptację (lub nie) i zainstalować na niej skrypt dostarczony przez właściciela systemu. Poszukiwaniem reklamodawców i zarządzaniem linkami zajmie się system, a my będziemy tylko dostawać zarobione pieniądze za każdy miesiąc wyświetlania linku.

Niestety nie wszędzie możemy skorzystać z takiego rozwiązania. Aby sprzedawać linki za pośrednictwem LinkLift'a musimy mieć dostęp do plików strony czy bloga oraz serwer obsługujący PHP. Takie wymagania spełniają prawie wszystkie hostingi płatne i coraz więcej darmowych, ale niestety nie spełnia go większość platform blogowych, jak np. blox.pl czy blogger.com. Oczywiście jeśli mamy blog na własnym serwerze, na którymś z popularnych skryptów nie powinno być problemów z zainstalowaniem takiego systemu.

Płatne linki umieszczone na naszych stronach, nawet jeśli nie zarobią dla nas sporych pieniędzy to z pewnością pokryją koszty ich utrzymania, takie jak domena czy serwer. Warto zatem zainteresować się tą formą zarabiania w internecie, gdyż wymaga ona małych nakładów czasu i energii a może przynieść naprawdę spore zyski.
---

Programy Partnerskie - zarabiaj przez internet


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co zrobić, aby firma oparła się kryzysowi?

Co zrobić, aby firma oparła się kryzysowi?

Autorem artykułu jest Sylwester Sacharczuk



Które firmy skutecznie oprą się kryzysowi gospodarczemu? Na pewno nie te, które działają pochopnie. Przeciwnie - warto spokojnie przemyśleć działania i zaplanować wydatki. O czym trzeba pamiętać?
Kryzys w Polsce zatacza coraz szersze kręgi i już zbiera swoje plony - firmy tną koszty, redukują produkcję i zmniejszają kadrę, kursy walut są wyjątkowo niestabilne. Partnerzy handlowi, którzy dotychczas mieli na rynku bardzo silną pozycję, z dnia na dzień zawieszają działalność. W tej trudnej sytuacji trudno liczyć na rząd - według badań sporządzonych ostatnio przez firmę GfK Polonia 46 proc. Polaków uważa, że rząd Donalda Tuska nie radzi sobie z kryzysem. Dwie trzecie ankietowanych jest zdania, że kryzys potrwa co najmniej dwa lata. Co ciekawe, jednym z największych pesymistów jest... obecny minister finansów Jacek Rostowski. Stwierdził on ostatnio, że kryzys może potrwać nawet siedem lat. Miejmy nadzieję, że okaże się złym prorokiem.

Kryzysowy chaos już dotknął lub jeszcze dotknie większość z nas. Co zrobić, aby swoim zasięgiem nie objął twojej firmy?

Na pewno nie wolno działać zbyt pośpiesznie, bez rozeznania sytuacji. Pochopne działania to najgorsze, co w tej sytuacji możemy zrobić. W tych trudnych czasach trzeba wszystko szczególnie dobrze przemyśleć i zaplanować. Przede wszystkim - trzeba pomyśleć o optymalizacji kosztów. Podczas kryzysu zdecydowanie najefektywniejszą formą zwiększania przychodów jest znalezienie tańszych dostawców i usług. Kosztujących mniej, ale równie solidnych - jeśli nie lepszych.

Tam, gdzie największy wybór

Gdzie ich szukać? Tam, gdzie jest największy wybór, a więc na giełdach biznes ofert. Tu w tych trudnych czasach można znaleźć nowych, atrakcyjnych kontrahentów i konkretne oferty firm zainteresowanych współpracą, kupnem lub sprzedażą. Na przykład na największej w kraju giełdzie biznes ofert, czyli OPENKontakt.com, znajduje się ponad 7,5 mln takich ofert. Stale jest na niej obecnych ponad 500 tys. użytkowników, co najlepiej świadczy o skuteczności i możliwościach portalu. Celem giełdy jest ułatwienie pierwszego kontaktu między firmami z tych samych branż. W znajdowaniu partnerów handlowych portal pomaga przedsiębiorcom już od 10 lat.

Takie narzędzie niejednokrotnie może dać firmie więcej niż np. zatrudnienie nowego pracownika zajmującego się handlem - tym bardziej, że koszty pracy są dziś bardzo wysokie. Tymczasem na OPENKontakt.com na przedsiębiorstwa czekają już gotowe oferty współpracy - i każdy może skorzystać z tych, które go interesują. Z pewnością warto pomyśleć o skorzystaniu z hasła pełnego dostępu, oferty płatnej, reklamy bannerowej czy mailingu z ofertą własnej firmy. Taka giełda jest więc doskonałą pomocą dla istniejących już działów sprzedaży. Pracownicy nie muszą wyszukiwać kontrahentów - firmy same się zgłaszają za pośrednictwem OPENKontakt.com.

Stabilny rozwój - bez ryzyka

Narzędziem OPENKontaktu wartym szczególnej uwagi jest Złoty Pakiet Gwarantowany. Daje on gwarancję zdobycia nowych zainteresowanych klientów - jeśli będzie inaczej, nastąpi całkowity zwrot kosztów. Pakiet pozwala na maksymalne wykorzystanie możliwości, które daje Giełda. Chodzi w nim głównie o to, aby zainteresować ofertą klienta jak największą ilość potencjalnych kontrahentów, co powinno przełożyć się także na pozytywne wyniki firmy. Oferty są umieszczane na 95 współpracujących portalach, regularnie odświeżane, monitorowane, a także kojarzone z ofertami zamieszczanymi przez innych użytkowników. Pakiet nie niesie za sobą żadnego ryzyka - jeśli działania specjalistów przez sześć miesięcy nie skłonią kontrahentów do kontaktów z klientem, koszty zostaną mu zwrócone.

W czasie kryzysu poszukiwanie oszczędności, tańszych partnerów biznesowych i usług to absolutna podstawa. Właśnie na optymalizację kosztów firmy będą zwracały coraz więcej uwagi. Dziś jest to podstawa działalności - i metoda w sam raz na trudne czasy. Warto o niej pamiętać, zanim kryzys zacznie dobierać się także do twojej firmy...

Sylwester Sacharczuk
---

dziennikarz


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak trafić z reklamą do konkretnego klienta

Jak trafić z reklamą do konkretnego klienta

Autorem artykułu jest Sylwester Sacharczuk



Po co trafiać z reklamą w próżnię, jeśli można dotrzeć tylko do konkretnych zainteresowanych klientów, którzy czekają na naszą ofertę? Nie da się? To zależy, z jakiej formy korzystasz. W niektórych nie jest to żaden problem.
Czy spotkałeś się z systemami B2B? To rozwiązania warte uwagi, zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy cenią reklamę swoich firm. To systemy wymiany bannerów, które mają na celu pomoc firmom w prezentacji swoich ofert, nawiązaniu kontaktów handlowych i czerpaniu korzyści, jakie można osiągnąć dzięki internetowi.

Warto przypomnieć, że w B2B żadną ze stron transakcji nie jest osoba fizyczna - obiema stronami są firmy. Co to oznacza? Siła nabywcza firm jest znacznie wyższa, co przekłada się także na znacznie większa wartość umów niż w przypadku transakcji z osobą fizyczną (czyli B2C – Business to Consumer). Dzięki temu wartość kontraktów w B2B jest kilkanaście razy większa. Jak widać, potencjał tego rodzaju systemów jest olbrzymi. Jednak przedsiębiorcy wciąż nie doceniają ich tak, jak by mogli, ciągle nie dostrzegając wielu korzyści z użytkowania B2B.

Pierwsza w Polsce platforma B2B, czyli OPENKontakt.com., powstała w 1999 roku. - To były początki internetu w Polsce. Można powiedzieć, że był on wtedy traktowany jako ciekawostka, a niektóre firmy uważały, że są zbyt poważne, aby z niego korzystać - wspomina Bartłomiej Niewiński, założyciel OPENKontakt.com. - Pomysł był więc ryzykowny, jednak z czasem zaczęło się to opłacać. Polacy uwierzyli w możliwości B2B i zobaczyli, że ten system przynosi korzyści.

Kierunek: zainteresowany klient

Dziś systemów wymiany bannerów jest na internetowym rynku znacznie więcej. OPENKontakt.com wciąż działa i ma się świetnie - dziś jest największą w Polsce Giełdą Biznes Ofert, która ma 7,6 mln ofert i ponad 850 tys. stałych użytkowników. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na Banner2Business - pierwszy system bezpłatnej wymiany bannerów wyłącznie dla stron www firm i instytucji. Ale to nie jedyna cecha wyróżniająca ten system.

Większość B2B to systemy wielotematyczne, ogólne, bez konkretnego pogrupowania na branże. Tu – podobnie jak na OPENKontakt.com - podczas rejestracji każdy użytkownik może wybrać, dla jakich branż ma być wyświetlana jego reklama. Dzięki temu reklama strony www jest prezentowana jedynie dla firm zainteresowanych tematyką, którą zajmuje się użytkownik. Wyświetlenia bannera są nakierowane na konkretnego klienta - i nie marnują się na przypadkowych odbiorców.

A zatem reklama trafia dokładnie tam, gdzie chcesz. Banner2Business to system zaawansowany, który proponuje praktyczny system doboru stron partnerskich. Można tu znaleźć bardzo pożyteczny, branżowy katalog stron firm - użytkowników systemu. Obok każdej strony znajduje się opis i właściwy odnośnik. Warto dodać, że wszystkie strony użytkowników systemu biorą udział w nieustającym rankingu. Pierwsza dziesiątka jest premiowana przez wyświetlenie odnośników na stronach B2B.

Wybierasz, co chcesz zmienić

Systemy B2B są nastawione na spełnianie każdej potrzeby przedsiębiorstwa. Dlatego w Banner2Business w każdej chwili użytkownik może zmienić parametry wyświetlania swojej reklamy, poznać statystyki dotyczące wyświetleń i kliknięć swojego bannera. Co ważne - w dowolnym momencie może zmienić wyświetlany banner. W związku z tym, że reklama trafia do konkretnych klientów, ma ona dużo większą skuteczność w porównaniu z innymi, ogólnymi systemami bannerowej wymiany.

W Banner2Business przedsiębiorcy mogą wybrać jeden z dwóch sposobów wymiany bannerów i zareklamowania swoich stron. Pierwszy to bezpłatne założenie konta i dołączenie do systemu przez umieszczenie na swoich stronach odpowiedniego kodu HTML. Drugi to tzw. sponsoring - pozwala ona na wyświetlenie dowolnej liczby reklam na stronach użytkowników systemu B2B bez konieczności umieszczania kodu. To z pewnością bardziej efektywny system. Mimo że jest płatny, korzyści z jego użytkowania mogą być znacznie większe niż poniesione koszty.

Wszystko dla wygody przedsiębiorcy

Co ciekawe, do tego systemu wymiany można należeć nie posiadając swojego bannera. Podczas zakładania konta nie ma konieczności wprowadzenia bannera. Można to zrobić w dowolnym momencie przez edycję swego konta. Do tego czasu na koncie zbierane są kredyty "wyświetleń", które później można wykorzystać na potrzeby kampanii promocyjnej. Jak widać, z systemu można korzystać na wiele sposobów - wszystko dla dobra i wygody klientów.

Możesz błądzić i po omacku szukać kolejnych klientów. Możesz też trafiać z reklamą tylko do konkretnych firm, które są nią rzeczywiście zainteresowane - system Banner2Business działa po to, aby właśnie to ułatwić. Co wybrać? Życie przedsiębiorcy jest pełne decyzji - jednak w tym przypadku wybór jest chyba prosty. Wystarczy zastanowić się, co da większą skuteczność.

Sylwester Sacharczuk
---

dziennikarz


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

7 minut dla aniołów biznesu

7 minut dla aniołów biznesu

Autorem artykułu jest Joanna Wiejak



Za każdym projektem stoją ludzie. Jeśli masz ciekawy, rozwojowy pomysł, który jest szansą na spore zyski i potrafisz go przedstawić w ciekawy sposób, a nie masz pieniędzy na jego realizację, warto wybrać czasami inną drogę.

Jesteś kreatywny, twórczy, masz talent i pomysł na miarę sukcesu w branży internetu lub nowych technologii? Zastanawiasz się jednak, jak znaleźć pieniądze na inwestycje, albo wdrożenie nowego projektu, pomysłu, na rozwój?

Są oczywiście kredyty, pożyczki, programy finansowane z funduszy europejskich, PARP (Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości), EFS (Europejski Fundusz Społeczny). We wszystkich tych przypadkach trzeba mieć dobry biznesplan, zdolność kredytową, czasem własne środki na pokrycie części zobowiązań lub inwestycji. Nie dla wszystkich okażą się one dostępne. Nie wszyscy spełnią kryteria. I nie we wszystkich przypadkach będą dobrym lub rozsądnym rozwiązaniem.

Za każdym projektem stoją ludzie. Jeśli masz ciekawy, rozwojowy pomysł, który jest szansą na spore zyski i potrafisz go przedstawić w ciekawy sposób, a nie masz pieniędzy na jego realizację, warto wybrać czasami inną drogę. Dobrym sposobem jest poszukiwanie różnych projektów i konkursów wspierających młody biznes, start-upy, innowacje technologiczne.

Jednym z realizowanych projektów dla przedsiębiorców i młodych talentów z branży nowych technologii jest konkurs „7 minut”. To konkurs otwarty dla nowych, bądź już istniejących w fazie działającego prototypu technologii lub aplikacji. Projekty mogą pochodzić z różnych segmentów rynku, jak usługi i portale internetowe lub mobilne, innowacje ze świata multimediów, aplikacje i technologie e-commerce, innnowacje z nurtu Web 2.0, integracja świata off-line z on-line np. geolokalizacja, nawigacja, a także można zaprezentować ciekawe i innowacyjne urządzenia elektroniczne.

Nabór do projektu wymaga wcześniejszego zgłoszenia, a 5 projektów, zakwalifikowanych do finału, jest prezentowanych publicznie podczas konferencij TMT.Ventures, która odbywa się w Warszawie. Pomysłodawcy interesujących projektów mają szansę stać się obiektem zainteresowania aniołów biznesu, inwestorów venture capital i seed capital. Mogą pokazać się inwestorom, managerom z branży nowych technologii oraz mediom.

Jeśli więc masz dobry projekt, mocne argumenty, a w dodatku wystarczającą pewność siebie, aby stanąć przed publicznością i w ekspresowym tempie, w ciągu zaledwie kilku minut obronić swój projekt oraz wiesz, dlaczego chcesz wygrać, zbierz się na odwagę i startuj w konkursach dla młodych startupów.

Nagroda to pomoc w procesie doskonalenia projektu, cenne kontakty z przedsiębiorcami i inwestorami oraz szum w blogosferze i mediach, wygenerowany dzięki konkursowi. I jak piszą organizatorzy: „satysfakcja trwająca aż do następnego rana, kiedy trzeba się będzie wziąć do pracy”.

Joanna Wiejak
Redaktor Naczelny
CashFlow&You
http://Cashflowandyou.pl

---

Joanna Wiejak

- Zobacz, jak zostać profesjonalnym inwestorem >>
- Przyjdź i spełnij swoje finansowe marzenia >>


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl